(Że niby) fit batony

Tu jesteś:  Strona główna      (Że niby) fit batony

(Że niby) fit batony

Słodkie, smaczne, mieszczące się do kieszeni, wszechobecne na półkach we wszystkich, mniejszych lub większych sklepach. Mowa o batonach, których rynek oferuje naprawdę wiele różnych rodzajów. Oprócz tych najbardziej popularnych, jak np. Snickers czy Mars, znajdziemy też wiele innych, które na pierwszy rzut oka wyglądają na zdrowe i pełnowartościowe.

Co powinno wchodzić w skład zdrowych i pełnowartościowych batonów?

Skład dobrych i pełnowartościowych batonów powinien być taki sam, jak w przypadku wszystkich innych kupowanych przez nas produktów – krótki i prosty. Najlepsze batony bazują na daktylach, będących głównym źródłem naturalnego cukru w danym produkcie. Reszta składników zależy od rodzaju batona, jednak najczęściej pojawiającymi się dodatkami są różnego rodzaju orzechy, nasiona, pełnoziarniste mąki, kakao, cynamon, wiórki kokosowe i przeróżne owoce.

Oczekiwania vs rzeczywistość

W rzeczywistości rynek oferuje dużo batonów o bardzo dobrym składzie i jeszcze więcej tych pięknie opakowanych, udających zdrowe i pełnowartościowe.

Nie można powiedzieć, że niektórzy producenci nas oszukują. Oni po prostu nie umieszczają na przodach opakowań całej prawdy, licząc na to, że mało kto pokusi się o sprawdzenie tego, co napisane jest na odwrocie pudełka. A skoro ich produkty są wciąż dostępne na rynku, to widocznie skutecznie osiągają oni swój cel.

Porównanie batonów dostępnych na rynku

Porównam dziś batony firm Dobra KaloriaenerBIOAlestoOSHEERAW ENERGYfeel FITBakallandnature’s bakery, batony Ewy Chodakowskiej i Ani Lewandowskiej oraz ciastka firmy BelVita, obok których nie mogłam przejść obojętnie.

Zacznę od pozytywów, czyli od firm oferujących naprawdę dobre, godne polecenia produkty.

Dobra KaloriaFoods by AnnBe RAW!Alesto oraz RAW ENERGY to pięć firm, których batony bazują na daktylach. Ichskłady są bardzo proste i zawierają tylko i wyłącznie naturalne produkty. Ponadto wyróżniają się one różnorodnością i oryginalnością smaków – w ich ofercie możemy znaleźć np. batony z pyłkiem pszczelim, spiruliną, burakiem, jagodami goji czy żurawiną. Jedynie proteinowy baton od Ewy Chodakowskiej zawiera gorzką czekoladę, w skład której wchodzi cukier. Mimo to ma on najlepszy skład spośród wszystkich wysokobiałkowych batonów przedstawionych w dzisiejszym porównaniu.

Batony tych firm są łatwo dostępne w sieciach sklepów typu Lidl, Kaufland czy Rossmann oraz w różnych sklepach internetowych.

Batony od enerBIO to również bardzo dobre produkty, które bazują głównie na suszonych daktylach, suszonych jabłkach i orzechach. Ich składy są prostenie zawierają żadnych syntetycznych substancji, a ponadto prawie wszystkie składniki pochodzą z kontrolowanych upraw ekologicznych. Jednak baton kokosowy oraz sezamowy w swoim składzie zawierają cukry pod postacią syropu ryżowego, syropu maltozowego oraz cukru trzcinowego, których średnia zawartość w jednym batonie wynosi 15 gramów, czyli aż 3 łyżeczki.

„Pełne ziarna zbóż, zero dodanego cukru, mnóstwo witamin, dużo białka, bez cholesterolu, bez tłuszczów trans, bez GMO” – o tym zapewniają nas na frontowych opakowaniach batonów firmy takie jak BakallandOSHEEfeel FIT czy nature’s bakery. Natomiast to, co dzieje się na odwrocie ich opakowań, to zupełnie inna bajka. Nie chce mi się nawet liczyć z ilu składników wyprodukowane są te przekąski – jest ich zwyczajnie o wiele za dużo. Znajdziemy w nich pod różnymi postaciami cukier, cukier i jeszcze raz cukier, do tego całkowicie utwardzone oleje roślinne, w tym olej palmowy, mąkę pszenną, syntetyczne aromaty, barwniki, emulgatory i inne. Fakt, że są one wzbogacane w witaminy nie jest czymś, co powinno nas przekonać do ich zakupu, ponieważ zawierają one wiele innych, niekorzystnych substancji, a witaminy w odpowiednich ilościach można dostarczyć do organizmu z pełnowartościowej, różnorodnej i dobrze zbilansowanej diety.

Oczywiście w ofercie produktów ww. firm są też wyjątki i jest kilka batonów o całkiem przyzwoitym składzie. Są to np. batony firmy Bakalland 100% natury, które bazują na daktylowej paście, orzechach i innych naturalnych składnikach.

Zakładam, że wszyscy znają reklamę BelVity i właśnie z tego powodu postanowiłam wspomnieć dziś o produktach tej firmy. Nie są to batony a ciastka, które według producentów są idealne na śniadanie. Zgodzę się z informacją o tym, że zawierają pełne ziarna zbóż, które jednak stanowią mniejszy procent ich składu, a głównym produktem zbożowym jest mąka pszenna. Oprócz tego w składzie znajdziecie cukier (pod różnymi nazwami), utwardzone tłuszcze roślinne, w tym olej palmowy, dużo substancji wypełniających i spulchniających, nieokreślone aromaty, które mogą być aromatami syntetycznymi oraz inne zbędne substancje. Powiedziałabym więc, że nie dość, że BelVita nie jest dobrą opcją na śniadanie, to w ogóle nie jest produktem wartym zakupu.

Podsumowanie

Oczywiście na rynku dostępnych jest o wiele więcej batonów niż te wyżej wymienione. Czytajcie składy, kierujcie się małą ilością i naturalnym pochodzeniem składników oraz nie dajcie się nabrać na piękne i kolorowe opakowania produktów, które w rzeczywistości w składzie mają mnóstwo chemii.

Nie zapominajcie również o tym, że batony tego typu bardzo łatwo jest zrobić samemu w domu. A jeśli nie macie czasu lub ochoty na spędzanie czasu w kuchni – polecam kupić mały pojemnik i zawsze zabierać w nim ze sobą daktyle z orzechami, pestkami, gorzką czekoladą i owocami. Będzie to idealna przekąska smakująca o wiele lepiej niż jakikolwiek kupny baton.